6 czerwca bez szaleństw
Opublikował: Przemek Kozłowski, 9 czerwca 2009
Pamiętacie sztuczne kolejki jakie toważyszyły wprowadzniu iPhone’a ? Pewnie wielu spodziwało się podobnych sytuacji podczas premiery Palm Pre. Tutaj czeka jednak rozczarowanie.

6 czerwca w dzień premiery Palm Pre pracownicy sieci Sprint nie napracowali się zbytnio. Przed otwarciem sklepów w kolejce czekało góra kilkadziesiąt osób, część z nich była już na specjalnej liście oczekujących. Dlatego cała sprzedaż ograniczała się do wyczytania nazwiska oraz aktywacji telefonu która trwała około 20 minut.
Ciekawa jest natomiast informacja wyczytana z raportu Computerworld który stwierdza że aparatów nie było wiele. W jednym z bostońskich sklepów sprzedano zalewdwie 55 sztuk Palm Pre i na tym koniec. Zapas telefonów się wyczerpał.
“Chciałem ich iPhone killera. Czekałem na to od dość dawna – powiedział Peter Lewis, który kupił Palma dla siebie i swojej żony w sklepie w Chicago, gdzie razem z nim na otwarcie sklepu o 8 rano czekało 45 osób.”
Tak jak telefony akcesoria również cieszą się popularnością. Bezdotykowa ładowarka sprzedaje się nawet powyżej oczekiwań mimo dosyć sporej ceny 69$. Niektóre sklepy ogłosiły, że ładowarka została już wyprzedana.
Premiera Palm Pre nie obfitowała w żadne szaleństwa jak to miało miejsce w przypadku produktu Apple. Telefonów na magazynach było dosyć mało od kilku do góra 60 sztuk. Mimo to sprzedały się świetnie i nigdzie nie pojawiają się żadne narzekania. Teraz tylko czekać na recenzje samych użytkowników.
Źródło: ROUTERS

